Rodzą się w ogrodach, na podwórkach, na działkach. Co zrobić z małymi kociakami?

Jeśli widzimy samotne kociaki, przede wszystkim nie możemy ich dotykać. Może tak być, że ich matka wyszła na poszukiwanie pokarmu. Gdy wróci i zorientuje się, że kociaki mają innych zapach – może je odrzucić.
Po drugie – poczekajmy, nie reagujmy od razu. Dajmy matce czas na powrót do młodych (powinna ich nie zostawiać na dłużej niż 2-3 godziny, bo tyle wynoszą przerwy między kolejnymi karmieniami). Nie siedźmy przy nich, bo możemy odstraszyć matkę. Nie przenośmy też młodych. Jeśli chcemy pomóc – zostawmy jedzenie matce, żeby nie musiała się oddalać od młodych i nie narażała siebie i ich na niebezpieczeństwo.
Małe kotki powinny być przy mamie co najmniej przez dwa miesiące. Nie dość, że mają wtedy zapewnioną najlepszą opiekę i pokarm, to jeszcze matka uczy je życia, a jej mleko zapewnia przeciwciała dające odporność.
Do schroniska najczęści trafiają kociaki dwu-trzymiesięczne. Same już jedzą, korzystają z kuwety i bardzo brykają. Są już na tyle samodzielne, by móc zamieszkać same, w nowym domu. Oczywiście, wydajemy je przynajmniej po pierwszym szczepieniu. Zdarzają się jednak młodsze kotki, dwu-trzytygodniowe oseski, które karmimy mlekiem z butelki, masujemy im brzuszki, dogrzewamy (bo takie kociaki nie regulują same temperatury) i… nie zawsze się udaje. Po prostu człowiek nie jest w stanie zastąpić kociej mamy.
Kociaki przyjeżdżają do nas w wiosenne i letnie miesiące niemal codziennie. Czasem – w pakiecie, cały miot. Wiele z nich to potomstwo wolno żyjących kotek, ale nie mamy złudzeń, że niektóre to „niechciane” dzieci kotek domowych, wyrzucone przez właścicieli po ich odchowaniu. Dlatego tak ważna jest sterylizacja kotek, zwłaszcza wychodzących.
Przy okazji apelujemy: wiosną i latem bardzo potrzebujemy domów tymczasowych dla kociaków. Jeśli więc chcesz na miesiąc-dwa wnieść do swojego domu dużo radości i energii, skontaktuj się z nami (biuro@schronisko.com). Jeśli chcesz na dłużej – adoptuj kociaka.