Pierwsze domki dla wolno żyjących kotów stanęły już na ogródkach działkowych im. Żwirki i Wigury na Ławicy. Kolejne pracownicy schroniska będą rozwozić w najbliższym czasie. Staną na działkach, podwórkach, osiedlach.

Domki pozwalają kotom schronić się przed deszczem i chłodem. Nie będą musiały one szukać ciepła w piwnicach, skąd często są wyganiane, czy pod samochodami. Mają swoje miejsce, w którym zmieści się i posłanko, i miska z karmą. Ich nowe mieszkania są wygodne – z jednym lub dwoma wyjściami i otwieranym dachem. Są wykonane z drewna, mają obity blachą dach i ocieplane ściany.  Są dwa rodzaje domków – duże, piętrowe, i małe.

Miejsca, gdzie staną domki, wskazywały osoby dokarmiające wolno żyjące koty. Zgłaszały się do rad osiedli, administratorów domów i organizacji pozarządowych, które zamawiały je w schronisku. Aby postawić kocią budkę, potrzebna była zgoda właściciela lub administratora terenu.

To już czwarta akcja stawiania domków dla kotów. W ubiegłych latach w mieście pojawiło się w sumie 180 domków, w tym roku – 50. Co roku miasto wydaje na nie 12 tys. zł.