Schroniskowa Mirabelka w nowym domu została Wandzią. „Teraz, kiedy już się upewniła, że ma nas na stałe, z proszącej bez przerwy o głaskanie zmieniła się w świadomą swej władzy królową – piszą pani Małgorzata i pan Marcin. – Mimo, że prości i niegodni, potrafimy docenić możliwość obcowania z prawdziwym majestatem;)
Nasza Pani czasem długo każe błagać o swoją atencję, ale łaskawie potrafi docenić najwytrwalszych. Odkryliśmy też pewną tajemnicę – Wandzia uwielbia kocyki! Kto ma kocyk, ten ma władzę – Wandzia leży wtedy na szczęśliwcu, aż ona albo on nie musi wstać z koniecznych względów.
Śpimy razem, spędzamy dużo czasu razem na kanapie – Wandzia chce leżeć na tym, co skupia naszą uwagę – na gazecie, na klawiaturze laptopa…
Jeszcze raz bardzo dziękujemy za możliwość spotkania Wandzi – już zdążyliśmy ją pokochać. Wydaje nam się, że pasujemy do siebie, że to najlepszy kotek, na jakiego mogliśmy trafić. Żałujemy tylko, że tak długo kazaliśmy jej na nas czekać, ale po tej kotce widać, jak wspaniałą opieką Państwo otaczają te zwierzaki – tego nie da się ani kupić za żadne pieniądze, ani oszukać…”