Pisze do nas pani Magdalena: „Z wielką radością informujemy wszystkich, że od 2 maja b.r. mamy nowego, małego, kochanego domownika – Szarusia ze schroniska przy ul. Bukowskiej. Ten szaro-czarny, ponad 10-letni piesek ma nareszcie swoje i tylko swoje legowisko, miseczki i zabawki. My mamy Szarusia, a on ma nas. Szaruś zapoznał się już dokładnie z mieszkaniem i najbliższą okolicą. Dzięki częstym spacerkom polubił szczególnie niektóre drzewka i ścieżki, a także zawarł wiele psich znajomości. Ma swoje sympatiei antypatie – tak jak człowiek.
Poznajemy coraz lepiej naszego psiego przyjaciela; jego reakcje, zachowanie w różnych sytuacjach, umiejętności. On również poznaje nas i upewnia się, że zły los odmienił się i nareszcie nastały dla niego dobre, spokojne dni u boku swego pana-przyjaciela, za którymi tęskni każdy piesek czy kotek.
Cieszymy się, że taki spokojny dom możemy zapewnić naszemu Szarusiowi; że możemy o niego dbać, bawić się z nim, uczyć go nowych komend, drapać za uchem i nieustannie tulić.
Cieszymy się świadomością, że jego psie serduszko i duszyczka odzyskują wiarę, że może być dobrze na tym świecie.”