Pisze do nas pani Michalina: „Rok temu zyskałam niesamowitego przyjaciela – Susła. Susełek jest nieprzeciętnym przedstawicielem swojego gatunku. Niezwykle towarzyski, nie boi się ludzi i uważa, że ludzie istnieją po to by go głaskać. Jest także bardzo troskliwy, gdy zachorowałam dosyć poważnie zimą, nie opuszczał mnie na krok. Uwielbia się bawić, dużo biega, dzięki czemu schudł i nie jest już tym uroczym grubaskiem ze schroniska. Lubi także podróżować samochodem, siedząc na tylnej półce lub na moich kolanach na tylnym siedzeniu. Od lipca mieszkamy w nowym miejscu, gdzie ma przyjaciela Olivera, z którym razem się bawią i biegają, a także obserwują ptaki z balkonu.”