Stefka, w schronisku zwana Bilą, od tygodnia cieszy się nowym domem. „Przywiązała się do nas już po jednym dniu – pisze pani Marta. – Jest trochę psotnicą, ale już powoli uczy się, że na łóżku leżeć nie wolno, tak samo jak jeść ze stołu, gdy nie patrzymy. Jest psem, który nigdy się nie męczy i może latać za piłką dzień i noc bez przerwy. Strasznie ją pokochaliśmy i chcieliśmy wam podziękować za wszystkie rady oraz możliwość adoptowania tego psiaka. :)”