„15 grudnia mija dokładnie rok odkąd adoptowaliśmy Pingiego (w schronisku zwanego Pączkiem) – pisze pani Anna. – Pingi – mimo początkowego wycofania – dość szybko zaaklimatyzował się w nowym domu. Uwielbia aportowanie patyków, a także kąpiele błotne i kałużowe – choć następujący po nich prysznic w domu już dużo mniej… Szybko się uczy, a dla kawałka parówki zrobi chyba wszystko. Nowe sytuacje czasem nadal budzą w nim lęk (np. pierwsza podróż tramwajem!), ale oswaja się z nimi szybko i na pewno jest już o wiele Bardziej Odważnym Psem. 😉 Towarzyszy nam w podróżach i ogólnie daje mnóstwo radości i miłości każdego dnia. Dziękujemy za tego naszego kochanego stwora! :)”