O Prymulce – teraz Perełce – pisze pani Małgorzata: „Kotka jest z nami prawie miesiąc i podbiła serca wszystkich domowników. Bardzo dobrze się zaaklimatyzowała. Pierwszą noc domagała się głaskania i przytulania jak małe dziecko, więc spałyśmy razem na jednym tapczanie. Jednak szybko poznała dom, dostosowała się do naszego rytmu dnia i nocnego wypoczynku. Jest bardzo delikatna, świetnie „dogaduje” się z dziećmi, bardzo lubi się bawić, uwielbia jak się ją drapie i głaszcze.

Ponieważ dzieci nie mogły zapamiętać imienia Prymulka, nazwały ją Perełka. Kicia od tygodnia wychodzi na dwór, ale pilnuje się domu i wraca na wezwanie.

Bardzo serdecznie dziękuję Pani, która poleciła nam Prymulkę, to naprawdę niesamowita kotka, taka nasza CZARNA PERŁA.”