Niunia (szylkretowa, u góry) dołączyła do adoptowanego z naszego schroniska Chestera. „Niunia i Chester wspaniale się dogadali – pisze pani Magda. – Obyło się bez bójek, choć Niunia nie omieszkała pokazać, kto tu rządzi:) Nie ma między nimi żadnego problemu, może dlatego, że Chester się zauroczył; we wszystkim jej ustępuje, kładzie się przed nią, zaczyna kulać i tak śmiesznie gruchać… A jak już przesadza z amorami, Nunia go pacnie w głowę i przywoła do porządku. Niunia już też otworzyła się na nas, a jej ulubienicą jest moja córka: bawią się razem, śpi tylko z nią, aż byłam w szoku, że tak dojrzały kot wybierze sobie 3-latkę jako swojego kompana.”