„24.09 zaadoptowałam Nataszkę. Kotka jest kochaną istotą i na razie udało jej się nic nie zbroić Jest trochę płochliwa, ale z każdym tygodniem czuje się coraz swobodniej. Bardzo dziękuję za szansę adopcji mojej koty – już sobie nie mogę wyobrazić poranka bez tych wielkich zielonych oczu” – tak o naszej byłej podopiecznej pisze Pani Wisława. A my dziękujemy za podarowanie Nataszce wspaniałego domu!