„Jula została adoptowana w listopadzie 2012 roku – pisze pani Marta. – Posiada niespożyte pokłady energii i mimo upływającego czasu nadal zachowuje się jak szczeniak: biega, aportuje, skacze. Na początku była trochę nieufna w stosunku do ludzi i psów, ale po dość intensywnej socjalizacji zmieniła się nie do poznania. Uwielbia wodę i towarzystwo ludzi. Najlepiej czuje się jako przewodnik stada (jakiegokolwiek).”