Jacuś od niemal dwóch tygodni cieszy się nowym domem. Jak pisze pani Agata, „Na początku był bardzo zestresowany, schował się pod kominkiem i wyszedł jedynie w nocy. Na drugi dzień zaczął wychodzić z kryjówki, podczas gdy panował bezruch i cisza w pokoju. Później pozwalał na siebie patrzeć i uciekał pod kominek jedynie przy gwałtownym ruchu. W sobotni wieczór Jacuś pozwolił się pierwszy raz pogłaskać. W poniedziałek nasz przystojniak zaczął bawić się pluszakami, piłeczkami i nakrętkami. Aktualnie kocurek śpi w koszyku, załatwia się do kuwety (na początku zdarzało mu się załatwianie na łóżko), lubi się bawić i kocha być głaskany oraz fotografowany. Zaczyna mruczeć na widok aparatu:)”