Kilka dni temu 10 letniego Karo adoptowała od nas Pani Agnieszka, w nowym domu pies otrzymał nowe imię i jak piszę właścicielka, ma się dobrze: „Na razie wszystko jest w porządku. Przyzwyczaja się do nas. Nawet gdy nas widzi, to już  merda ogonem i widać oznaki radości na nasz widok ( zwłaszcza nas, dorosłych). Apetyt z dnia na dzień ma coraz lepszy, choć jeszcze nie je za dużo. Na spacerach i w domu jest bardzo grzeczny i słucha naszych poleceń. Jedno nas martwi, że nie chce leżeć na swoim legowisku, ale myślę, że to kwestia czasu, ponieważ cały czas chce być blisko nas i wręcz nie spuszcza nas z oka. Reaguje  na każdy nasz ruch. Jest po prostu wspaniały i cała rodzina go uwielbia.”