Dusia, czarno-czekoladowa jak słodki cukierek (dlatego nazywaliśmy ją w schronisku Kukułką),  długo nie mogła przyzwyczaić się do życia w nowym domu. Cierpliwość jednak się opłaciła – Dusia jest już pełnoprawnym członkiem rodziny. I kibicem piłkarskim!